Blog > Komentarze do wpisu

Atrakcja turystyczna

Atrakcja turystyczna, tak przeważnie sprawdzam, co ciekawego można zobaczyć w regionie, do którego się wybieram. Jest cel podróży. Coś do zobaczenia, oko i dusza się pocieszy. A i zdjęcia oczywiście zrobić można. Te ostatnie co raz rzadziej robię. Mam mieszane uczucia, jaki jest ich sens. Tak naprawdę liczy się, to co w środku zostaje. Choć ładne migawki zdarzeń miło potem oglądać. Ale ja nie o tym dziś.

Bardzo lubię okolice Milicza wraz z jego wspaniałymi stawami. Co raz ostatnio więcej o nich w mediach. Starają się zrobić z tego miejsca tytułową atrakcję turystyczną wraz z całym zapleczem. Wiadomo, jeśli więcej osób będzie przyjeżdżać, to i gastronomia stanie się niezbędna. Z jednej strony cieszę się. A z drugiej … czy nadal rowerowanie w tych okolicach będzie tak przyjemne, jak dotychczas? Puste lasy, przyzwoite ścieżki i orkiestra natury? Jeśli ktoś ma ochotę na kajaki, to i wypożyczalnia się znajdzie. Trochę brakuje tam miejsc, gdzie można coś zjeść, odpocząć. Tak naprawdę wałówkę to i sama mogę zabrać. Nie jest to meritum, choć jadać w różnych miejscach lubię. Za cenę spokoju, o wszystkim mogę pomyśleć przed wyjazdem.

Z innej strony, mam wrażenie, że wszyscy szczerze zainteresowani spędzaniem tam swojego wolnego czasu, orientują się co, gdzie i jak. Nie potrzebują informacji turystycznych, czy kampanii reklamowej. Boję się, że zaczną tam przyjeżdżać ludzie przypadkowi, którzy nie potrafią szanować przyrody… Choć może tak nie będzie, chichą mam nadzieję.

Czuję się rozdarta w kwestii zachęcana ludzi do odwiedzania różnych miejsc. Dzięki temu nie raz sama się o czymś dowiedziałam. Nie raz też moje ukochane miejsca traciły na uroku… Kiedyś byłam zachwycona, jak wiele folderów, mapek można dostać w IT. Czy jednak wszystko musi być podane na tacy? Dziś inaczej do tego podchodzę, co nie znaczy, że nigdy nie korzystam. Optymalnego rozwiązania chyba nie ma…

poniedziałek, 23 kwietnia 2012, gusiook

Polecane wpisy

  • Coraz bliżej....

    Oczywiście wakacji. Mimo, że sezon turystyczny już rozpoczęty, na wakacyjne wyjazdy czekam najbardziej. Pierwsza poważna praca w zawodzie rozpoczęta. Wiąże się

  • sennie...

    Sennie mi dziś zdecydowanie. Czy to za sprawą szarości za oknem, czy z powodu innych wydarzeń. Koniec tygodnia bywa męczący... Kolejna kawa musi być. Nie tylko

  • Noworocznie :)

    W tym roku pierwszy raz od dzieciństwa spędziłam święta poza domem. W mniejszym, rodzinnym gronie wyjechaliśmy w góry. Czyli do miejsca, gdzie bardzo dobrze się

Komentarze
Gość: Kinqa, *.wist.com.pl
2012/04/24 11:06:51
Sama wertuję wiele stron internetowych, przewodników poszukując atrakcyjnych miejsc, które warto zobaczyć. Czasem mnie to gubi bo wybierając się gdzieś na jeden dzień, nie jestem w stanie zobaczyć wszystkiego z przygotowanej ściągawki musowych, wartych zwiedzenia atrakcji. Nie mniej chyba nie umiałabym jechać gdzieś zupełnie nieprzygotowana bo "coś tam się zobaczy". Z natury jestem ciekawska i lubię wiedzieć, na co patrzę :)

P.S. Jakie turystyczne plany w tym roku? :)
-
atsanik
2012/04/24 18:36:40
chyba nie ma... tez mam mieszane uczucia, kiedys Beskid Niski byl malo popularny, jak sie kogos spotkalo na szlaku, to bylo swieto ;-) slyszalam, ze juz sie zmienilo, dla rejonu to pewnie lepiej, ale... ech, pojechalabym raz jeszcze...
-
judytta
2012/04/26 08:20:53
To wszystko wiąże się z pieniędzmi które każdy ( albo prawie każdy) z atrakcyjnych regionów chce pozyskać.
Pewnie coraz mniej będzie miejsc w których zawita mało ludzi tj. piszesz takich co znają ten teren, ale może się mylę.
-
gusiook
2012/04/26 09:25:49
Kingo:) ja też miewam takie zapędy... ale właśnie się zastanawiam, czy to takie dobre. Czy muszę wszystko, co "trzeba" koniecznie zobaczyć? Czy nie wystarczy czasem gdzieś po prostu być i cieszyć się chwilą? Czasem wydaje mi się, że jesteśmy kolekcjonerami atrakcji turystycznych i gdzieś się zaciera granica z głównym celem podróżowania, jakim dla mnie jest odpoczynek i chłonięcie danego miejsca... Uważam, że warto coś przeczytać, sprawdzić. Ale aż mnie trochę śmieszy, jak jadę gdzieś niedaleko i spędzam spoooro czasu na przeszukiwaniu netu.

Ot, takie poranne przemyślenia. ;)

Plany turystyczne w tym roku się jeszcze klarują. W tym roku wakacje to przede wszystkim staż, ale będzie połączony z podróżowaniem. :) A u Ciebie?
-
gusiook
2012/04/26 09:27:52
Atsanik:) wiadomo, że z czasem popularność miejsc rośnie i ciężko o ciszę i spokój, których tak wielu potrzebuje...
-
gusiook
2012/04/26 09:30:38
Judytto:) no niestety, gdy nie wiadomo, o co chodzi... Z drugiej strony każdy chce żyć i nie ma co się dziwić, że ludzie zarabiają na swoich atrakcyjnych regionach. Tak jak pisałam, nie ma idealnego rozwiązania. Zawsze ktoś traci, ktoś zyskuje.
A jak Ty planujesz swoje wypady? :)
-
2012/04/26 19:54:54
dlatego ja czasami jadę i na blogu nie opisuje. bo kiedy opiszę, to miejsce robi się publiczne, a przede wszystkim przeżycia, a tego nie chcę. bo czy opiszę, czy nie, to do Maroka i tak tysiące turystów pojedzie. ale co ja przeżyłam, będzie tylko moje i nikogo więcej. bo widzę to, co wszyscy, tylko może postrzegam w inny sposób.i przeżywam prywatnie. no i dzielić tym się nie chcę.
-
gusiook
2012/04/27 16:19:56
No tak, w końcu każdy pisze o czym chce :)
Bardzo lubię czytać takie relacje, pisać czasem też. O uczuciach czasem trudno, więc nie zawsze się da oddać w pełni. Zresztą, co kto lubi.
Online Casino
statystyka