Blog > Komentarze do wpisu

A może zimowe bieganie?

Patrząc na tytuł mojego posta, uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Ja i bieganie?! A do tego wszystko Pani Zima. Śmiech na sali. Nigdy nie byłam fanką biegania, o nie. To męczące, mam astmę. No nie, to nie dla mnie.

Pierw jesień, potem zima. Nic odkrywczego. Z domu się wychodzić nie chce. Tym razem miałam ochotę przerwać ogólny marazm i niemoc ciemniejszych pór roku.  Kondycha maleje. A tego to już bardzo nie lubię. Ponoć dla chcącego nic trudnego. Opcją na pewno są wszelkiego rodzaju fitnesy. Nie raz uczęszczałam na takie zajęcia. Jednak teraz coś czułam, że potrzebuję czegoś innego...

Tak się narodziła myśl, by założyć odpowiedni strój i biegać. Mimo wszystko. Po drodze udało się odbyć parę mądrych rozmów. Okazało się, że miałam totalnie mylne pojęcie, jak dobrze rozpocząć treningi. Przede wszystkim powoli. To ma być truchcik. Tempo umożliwiające rozmawianie i swobodne oddychanie. Druga kwestia, to czas. Już 10 minut, co drugi dzień przynosi efekty. Tak, to działa:). Sama teraz czuję, że wydolność się zwiększa. Po takiej eskapadzie przybywa sił i humoru. Nie ma lepszej motywacji! :)

Polecam ciekawy cykl artykułów gazety Polskabiega.sport.pl. :))

czwartek, 24 stycznia 2013, gusiook

Polecane wpisy

  • Czas na herbatę

    Czas na herbatę jest dla mnie zawsze. Zaraz po wstaniu. W porze lunchu i obiadu, a i wieczorem mam chęć. Gdy mam dobry i zły humor. W domu, pracy i w kawiarni.

  • Maciejkowo

    Robię kawę w ulubionej filiżance. Otwieram dżwi. Biorę ze sobą książkę i siadam przy stoliku. Zamykam oczy i słucham ptaków. Nisko dziś latają. Widziałam jaskół

  • A z cieplejszymi dniami rower!

    Co prawda dopiero drugi dzień cieplejszy, a na duszy i w głowie już pozytywniej! Ostatnie dni były dla mnie ciężkie, ciągle chciało mi się spać. Teraz jeszcze n

Komentarze
2013/01/24 19:40:03
bieganie to swietna sprawa. sama biegam przez caly rok. bardzo lubie. a namowil mnie do tego moj pracodawca.
-
gusiook
2013/01/24 20:01:59
Przekonała się, że to cudna sprawa. :) Nie sądziłam, że aż tak może poprawiać samopoczucie. Póki co najgorszy dla mnie moment, to przed przepraniem się. Potem już jestem szczęśliwa.
Jakie tereny do biegania lubisz najbardziej? Masz jakieś rady dla początkującego? :)
-
2013/01/24 20:21:29
moja rada dla początkującego: nie forsować się i jak trzeba, to bez wstydu przerwać bieg i przez minutę, dwie iść. i nie biegać długich dystansów na siłę, bo bez sensu. z czasem "samo się pobiegnie" dłużej. organizm głupi nie jest i wie, co może. i najlepiej biegać przed posiłkiem, albo co najmniej godzinę po. to rada specjalistów:)
oj tak. najgorzej przebrać się i wyjść na dwór. potem jest cudnie:)
ja tutaj nie mam wyboru, bo płasko to nigdzie nie jest, więc raz pod górkę, a potem z górki i tak ciągle. lubie tak o 6 rano lub po 19.00, po pracy. właśnie wróciłam z bieganka:)
-
gusiook
2013/01/24 20:43:52
No widzisz, ja kiedyś myślałam, że im więcej i szybciej = lepiej. Skutek był taki, że szybko się zraziłam. Dobrze, że trafiłam na mądre osoby, które potrafiły sensownie wyjaśnić.
Wieczorem jest super. Ja już też jestem PO:). Słuchasz muzyki w trakcie? Mi to bardzo umila czas, ale tylko spokojne rytmy!
-
2013/01/24 20:57:50
mi na ipodzie pokasowalo sie wszystko kilka dni temu i czasu nie mam, aby wgrac cos od nowa. ale fakt, z muzyka przyjemniej:)
-
gusiook
2013/01/24 21:14:33
Znalazłam jeszcze ciekawą stronę www.runningmap.com - można tam wyznaczać trasy swojego biegu. Dzięki temu wiadomo, ile km się zrobiło. Fajnie wiedzieć :).
-
obiezy_swiatka
2013/01/25 19:54:47
Ja też biegam (teraz pauzuję niestety, bo za ostre powietrze, a ja byłam mocno chora), lubię :)
Ale bez muzyki, biegam w parku i nad rzeką, więc słucham ptaków i szumu wody :)
Trzymam kciuki za wytrawanie.
O.
-
gusiook
2013/01/26 20:40:09
To jest nas więcej :)
U mnie na osiedlu sporo osób biega. Mam wrażenie, że stało się bardziej popularne.
Nad rzeką-brzmi super. :))
-
2013/01/27 21:38:04
Gusiook, też możesz biegać nad rzeką :-) Nie dojrzałam jeszcze bo zimowego biegania ale zimowe marsze jak najbardziej. Staram się codziennie przynajmniej godzinę łazić po okolicy ;-) Może marsz stopniowo przejdzie w bieganie ;-)

p.s. Biegasz w legginskach?? :-)
-
gusiook
2013/01/28 11:27:43
Tak, tak:) Tylko pierw muszę wyrobić trochę kondycję, by do niej dobiec, wzdłuż niej się przemieszczać i mieć siłę wrócić do domu. To mój cel. :)) Myślę, że do wiosny się uda :)
Marsze jak najbardziej, wczoraj zrobiliśmy sobie uroczy po lesie w okolicach Mrozowa. Spotkaliśmy sarny i zające - cudo!
Biegam w bieliźnie termicznej, którą używam na narty. To takie leginsy właśnie ;)
Online Casino
statystyka