sobota, 21 sierpnia 2010

No to wszystko gotowe i ruszamy!:) Aż trudno uwieżyć, że to już. Przed nami dłuuuga droga... minimum 38 godzin, z przerwą na nocleg we Lwowie. Wracamy za dwa tygodnie, przygodo witaj!!!:)

Wam również życzę, by kończąc się wakacje były pełne dobrych wrażeń:)

czwartek, 19 sierpnia 2010

Tak jak w piosence Varius Manx, mój świat zamigotał tysiącem barw! Wakacje to piękny czas. Zupełnie inny, niż na co dzień. Wreszcie jestem wypoczęta, uśmiechnięta i pełna dobrych emocji. Wokół mnie dużo się dzieje, bez stagnacji dnia codziennego. Do komputera mi nie po drodze, choć blogów zaczęło już mi brakować. Jednak życie w realu wygrywa. Po raz kolejny przekonałam się, że mam wspaniałych przyjaciół, rodzinę. To budujące. Wreszcie mamy dla siebie czas, niekoniecznie wykradziony nauce kolejnych wzorów.

Wakacje to też czas wyjazdów, mimo , iż główny dopiero rozpocznie się w sobotę, w domu spędzam mało chwil. Ciągle coś mnie gna i gna, hehe. Sama się dziwię, skąd mam na to energię. Tyle razy chciałam tu coś napisać, opisać miejsca, które skradły moje serce. I już mnie nie było. Uwielbiam ten pozytywny pośpiech!:) Obecnie jesteśmy z Z. w trakcie przygotowań do wyjazdu na Ukrainę - pierw Lwów, a potem Krym będzie nasz. Jesteśmy pełni zapału, entuzjazmu, ale i obaw jak sobie poradzimy. Rosyjskie i ukraińskie zwroty ćwiczymy od jakiegoś czasu. Z. radzi sobie zdecydowanie lepiej, On jeszcze w szkole miał ten język. To będzie wyjazd zupełnie inny niz poprzednie, jedziemy zupełnie w nieznane. Niektórzy stukają się w czoło, a inni po cichu zazdroszczą.

Z chęcią wyślę kartkę, także jeśli ktoś ma ochotę, to proszę o adres na gazetowego maila: gusiook@gazeta.pl .

Czytanie idzie mi dobrze jak nigdy. Na początku było średnio, wykończona po sesji miałam ochotę, ale ciało niekoniecznie. Teraz pochłaniam spore ilości książek. Trzeba się naczytać na zapas, hehe:)).

Tymczasem zmykam na zakupy, przede mną polowanie na buty. Jutro idziemy na ślub i wesele mojej najbliższej przyjaciółki. Nie mogę wciąż uwieżyć, że to już. Ten czas tak szybko leci!

środa, 04 sierpnia 2010

Emilia, główna bohaterka Kobiety zaklętej w kamień, pisarka w średnim wieku, cierpi na dziwną chorobę skóry, w wyniku której jej ciało stopniowo kamienieje. Pozornie spełniona, zakochana w obecnym partnerze kobieta, matka dorosłych dzieci, zaczyna szukać źródła choroby w swojej przeszłości. Wyrusza w podróż by stanąć twarzą w twarz z dramatyczną historią sprzed lat, która wciąż rani ją i jej najbliższych.

Ostatecznie historia Emilii okazuje się opowieścią o sile kobiecości i odwadze poszukiwania własnej tożsamości. Zachęca do tego, żeby nie przegapić drugiej szansy na szczęście. A przede wszystkim – pokazuje, jak obudzić w sobie to, co często w nas martwe, uśpione, skamieniałe. Jak znów nabrać apetytu na życie.

Nie zawiodłam się na lekturze tej skiążki. Reacja Wrocław-Gdańsk i w powolnym stukocie w pociągu zostałam pochłonięta światem Emilii. Po części każdej z nas. Martę Fox kojarzę z książek dla nastolatek, ta jest inna. Porusza tematy ważne dla dorosłego, dojrzałego człowieka. Często zapominamy co dla nas ważne w pędzie życia. Wbrew pozorom tak trudno funkcjonować w zgodzie ze sobą. Przynajmniej mi. Wciąż w głowie tyle sprzeczności.

Książka mimo iż porusza trudne tematy, jest naładowana pozytywną energią. Główna bohaterka dąży do wewnętrznego spokoju i całkiem dobrze jej to wychodzi. Akceptuje swoje ułomności, ale też uświadamia sobie, że nie warto uszczęśliwiać wszystkich dookoła kosztem siebie. Lubi być w swoim towrzystwie, nie potrzebuje na każdym kroku tłumu, który potwierdzi jej wartościowość.

Są takie chwile, gdy nikt nam nie pomoże, gdy sami musimy uporać się z problemami. "Dziś  [...] wiedziała, że jest taki rodzaj samotności, którego nie można z nikim dzielić, nawet z ..." .

Odnośnie partnera życiowego - "...potrafił być, tak jakby go nie było.". Dla mnie ogromnie ważną sprawą w związkach jest dawanie sobie nawzajem przestrzeni. By nie doszło do sytuacji, gdy dusimy się  z najbliższą nam osobą. Obserwuję czasem jak wiele par w ten sposób się niszczy...

Online Casino
statystyka